Środa , 28 Czerwca 2017 - 10:56 
Szukaj  
Reklama
Katalog Firm
 · Losowa Firma :
Pompy do wody SPM Jedność · Zobacz więcej informacji o tej firmie w Katalogu Firm
eGazetownik
Katalog Firm
Ostatnio do Katalogu Firm dołączyły Firmy :

Pompy do wody SPM Jedność·Zobacz opis tej Firmy
Flesz Studio - Tomasz Guzdek. Fotografia ślubna - Andrychów, Wadowice, Kęty, Małopolska, Śląsk·Zobacz opis tej Firmy
Widpol S.C. Toczenie CNC, frezowanie CNC, wiercenie, gwintowanie·Zobacz opis tej Firmy
Dom Weselny Zielona Skarpa - Powiat Wadowicki, Andrychów, Sułkowice·Zobacz opis tej Firmy
FOLMAR - Marek Chrapkiewicz - Producent Opakowań Foliowych·Zobacz opis tej Firmy
Zobaczcie

Stowarzyszenie
Uniwersytet
Trzeciego Wieku
w Andrychowie

Krótkofalarski
Klub Łączności
Delta SP9KUP

Licznik
Dzisiaj:438
Miesiąc:26763
Ten rok:186602
Ogólnie:4958143

Od dnia 01.05.2002
Rafał Bryndal & Edyta Olszówka - bez makijażu
Wysłany przez: aonline

Kultura Andrychów W czasach nie do końca bezpiecznego - przetworzonego pożywienia i równie niebezpiecznej - przetwarzanej informacji warto na chwilę zatrzymać się i spróbować znaleźć dla siebie odrobinkę strawy w postaci naturalnej, niemal organicznej wiedzy o człowieku. W poszukiwaniu takiej właśnie - "świeżej potrawy" - natknęliśmy się na nowy cykl organizowany przez Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie "Rozmowy bez makijażu". Żeby było "śmieszniej", cykl prowadzi Rafał Bryndal, polski satyryk, autor tekstów, dziennikarz, twórca zespołów kabaretowych, sztuk teatralnych oraz scenariuszy sitcomów. "Rozmowy bez makijażu" to spotkania z kobietami znanymi, cenionymi i pełnymi pasji. Pierwsza odsłona nowego cyklu odbyła się 22 kwietnia w Miejskim Domu Kultury w Andrychowie, a jego gwiazdą była Edyta Olszówka - jedna z najlepszych polskich aktorek. Ucieszyła nas ta wiadomość, bo z grona polskich aktorek - to właśnie ona znajduje się w redakcyjnym panteonie największych, współczesnych, polskich, filmowych osobowości. Nie zawiedliśmy się, a dodatkowo spotkanie utwierdziło nas w tym przekonaniu.

Dzisiejsze czasy potwierdzają dobrze znaną prawdę, że niemal każda "praca" twórcza to ambiwalencja. Z jednej strony artysta pragnie tworzenia czegoś, w czym zapisze swoje własne ja, z drugiej, szara rzeczywistość spycha go do zarabiania w bardziej przyziemny sposób na kolejny etap samorozwoju, nie wspominając już o podstawowych sprawach egzystencji jak... utrzymanie się na powierzchni i zapewnienie godziwego życia swojej rodzinie. Do tego wszystkiego dochodzi co roku tysiące młodych twórców, którzy przecież kształcą się i tworzą swoje własne projekty w oparciu o wypracowany przez lata styl pracy poprzednich pokoleń mistrzów. Ich ilość wpływa niestety na jakość... Dotyczy to wszelkich "zawodów" artystycznych. Muzycy, tancerki, wokaliści, fotografowie, redaktorzy... Sztuka stała się swego rodzaju narkotykiem dla prawdziwych twórców, którzy oczekują ulotnej akceptacji, a zarabianie na niej stało się podobne do hazardu. Szóstkę trafiają wyłącznie nieliczni...



Podczas spotkania dowiedzieliśmy się dużo szczegółów o życiu i spojrzeniu na podstawowe jego aspekty - ważne dla aktorki. Makijaz zszedł na dalszy plan. Dla Pani Edyty makijaż - ten fizyczny to część budowania roli. "Jak wkraczamy w czyjąś rzeczywistość, budujemy świat, który nie istnieje. Musimy wierzyć w ten świat, żeby znaleźć w sobie prawdziwe emocje i uczucia, które potem będą rezonować z publicznością. Makijaż jest częścią tej roli."



Rozmowa toczyła się na wielu płaszczyznach. Jedną z nich było poszukiwanie samego siebie.

"Spotykam młode osoby, które nie wiedzą co robić w życiu. Rozumiem to. Jest to niezwykle trudne. Ja byłam przekonana co chce robić. To rosło ze mną. Ważne jest by zadać sobie dodatkowe pytania - kim jesteś, kiedy na ciebie nikt nie patrzy? Co wtedy dzieje się z Tobą? Jak się zachowujesz wobec czegoś? Czy to jest na pewno to co kochasz? W życiu - my wszyscy, również dorośli musimy wciąż szukać nowych pasji i nie zabijać ich w sobie. To mają dzieci. One bezgranicznie oddają się temu co robią. Dorośli często blokują to w sobie. Potem żałujemy. Jest strach, frustracja, niespełnienie, a dodatkowo my, aktorzy żyjemy w ciągłym oczekiwaniu, walcząc o rolę, uczestnicząc w castingach. Nie wszystko możemy przewidzieć. Nie przewidziałam, jak wielką rolę spełni we mnie teatr.



Wszyscy aktorzy są niespełnieni. Ta najważniejsza rola ciągle przed nami. Daliśmy się, jak wszyscy - wkręcić w wyścig, żeby wyglądać dobrze, młodo i zdrowo. Pojawiła się też na szczęście zgoda na przemijanie, żeby popatrzyć na siebie, dostrzec co się dzieje jak jesteśmy trochę starsi. Świat idzie w kierunku podglądania człowieka."


Były wspomnienia o pracy w filmie i telewizji, nieprzewidywalności tej pracy, dużej loterii, przypadkowym, nie do końca planowanym wyborom.



"Nie ma wyłącznie słodkiego cukierka mówi aktorka "Zawsze jest i dobrze i źle, ciemno i jasno, czarno i biało. Coś co nas spełnia sprawia, że raz jesteśmy szczęśliwi a czasami płaczemy i boimy się. Jak czegoś się jednak bardzo chce, że aż czuje się to całym sobą, aż w środku, to to chcenie pozwala nam przetrwać, pokonać nasze własne kompleksy i ułomności. Z aktorami jest tak samo. Ten zawód jest równie piękny jak dotkliwy.



Staram się nie oczekiwać. Będzie jak będzie. Myślę, że jest zapotrzebowanie w polskim kinie na poważne produkcje. Bardzo piękne są te kolorowe komedie - też lubie na nie patrzyć, ale przecież w tym kraju też kiedyś było coś innego, kino moralnego niepokoju, opowiadało się o różnych problemach. Myślę, że nadszedł czas, żeby sztuka zaczęła się jakoś wypowiadać."


Były też wspomnienia kariery sportowej. Pani Edyta była florecistką.



"Ten sport wiele mnie nauczył. Skonstruował mnie. Nauczył przegrywać, nauczył tego, że gdy nie zdarzy się to czego chcemy, to trzeba podejść z szacunkiem do wroga, ukłonić się, umieć przegrać. Sport pomógł mi w samodyscyplinie.

Aktorka wyjawiła wiele cieni z błysku fleszów "zawodu" aktora.



"Rano wstaje się bardzo wcześnie. Wraz ze świtem zaczyna się plener. Światło dzienne. Godzina czwarta charakteryzacja... Nigdy nie ma czasu. Wszystko pędzi. Dawni aktorzy wspominali czasy SPATIF'u. Teraz wszyscy pędzą do domu. Tam dzieci, rachunki, samochody. Teraz świat wygląda inaczej. To bardziej produkcja niż artyzm"



Było też o wrażliwości i uduchowieniu. Zaczęło się od ulubionego cytatu Pani Edyty, autorstwa Leopolda Staffa "Czemu w najwyższej szczęścia chwili. Smutek na serce pada zawsze?/i>

"Białe i czarne - ciemna i jasna strona. Definicje szczęścia, miłości, pojęcia niesprawdzalne, nieprzewidywalne... W teatrze talent to jedno, dusza, która ponosi i ma znaczenie dla emocji, aby rezonować z publicznością to drugie, a trzecia najważniejsza rzecz to rzemiosło. Trzeba bardzo dobrze mówić żeby być słyszanym..."

Nie zabrakło wspomnień ze szkoły teatralnej.

"To dość dziwna szkoła. Jak podróż w głąb siebie, do wnętrza pokoju. Ta szkoła polega na harcie ducha i wewnętrznej wytrwałości. Nie unikniemy w niej pracy nad sobą. Cała "robota twórcza" zachodzi przecież w człowieku. Trzeba tam zajrzeć, a nie zawsze są tam fajne rzeczy do oglądania. Określa nas nasza historia, przeżycia, rodzina, własne smutki i szczęścia. Przez pierwsze lata to jest najważniejsze. Zwykle szkołę zaczyna kilkudziesięciu aktorów... w zawodzie zostaje kilku..."



Kolejnym elementem spotkania były podróże i wspomnienia z nich nie zawsze pozytywne, dające bardzo wiele do myślenia, pozwalające spojrzeć na świat z innej perspektywy, dające dystans i pokorę.

Były marzenie o umiejętności latania helikopterem i sprawy damsko męskie.

"Faceci. Fajnie, że teraz dajemy sobie szansę na poznawanie się wzajemnie. Jesteśmy bardzo różni. Mężczyźni i kobiety bardzo się różnią od siebie. Powinniśmy dawać sobie szansę i się siebie uczyć. Nie powinniśmy pozwolić, by ktoś, kto nas kocha pozwalał, żebyśmy zabijali własne pasje, żebyśmy musieli poświęcać coś dla nas bardzo ważnego dla tej miłości."



Co to znaczy dobry człowiek? Papież Franciszek powiedział kiedyś bardzo ważne słowa. Nikt nie powinien kłaść się spać, nie wybaczając sobie. Być dobrym to robić tak, jak my byśmy chcieli, żeby nam też robiono. To wystarczy.

Aktorka odczytała również wiersz prowadzącego - Rafała Bryndala z jakże wymownym ostatnim zdaniem... Wciąż musimy próbować aby siebie zrozumieć



Były też pytania i odpowiedzi, z których wynikało jasno, że praca w teatrze nie zaspokaja finansowo. Daje prestiż, ale to Seriale ratują życie finansowe. Praca w teatrze nobilituje, ale nie pozwala żyć. Życie aktora nie jest kolorowe. Były wspomnienia pracy w Teatrze Narodowym, spotkania z ludźmi, których podziwiała, a potem miała okazję z nimi pracować. "To właśnie one kształtują aktora. My się z tych spotkań tkamy. Zawód aktora jest trudny. To taki zawód że się na oczach Waszych przemija... Z jednej strony jest to wspaniałe, bo jest jakaś ciągłość, ale z drugiej strony bardzo dotkliwe, bo przecież my chcemy pamiętać siebie z innego wizerunku niż teraz..."



Zwierzęta i dzieci są pod parasolem państwa, ale dojrzali ludzie już nie. Może warto byłoby zwrócić uwagę na ludzi, którzy są w podeszłym wieku.

Aktorka udziela sie również charytatywnie.

Hospicjum w Pucku. Tam żył niezwykły człowiek ks. Kaczkowski. Tam robiliśmy niezwykłą rzecz - aeropag etyczny. Przyjeżdżali studenci po Akademii Medycznej, gdzie wiadomo, że tam jest tylko praca z "formaliną", natomiast z człowiekiem nie ma tzw. relacji. Oni nie uczą się mówić o chorobach nieuleczalnych, czy o śmierci w stosunku do pacjentów czy rodzin pacjentów. Tam ze mną ćwiczyli takie reakcje. Ja dostawałam histerii, złości, płaczu, a oni musieli na to reagować. Bardzo ciekawe zajęcia i bardzo ciekawe miejsce. To nie jest żadna uleczalnia chorych... Nikt tam nie czeka, że ktoś wyzdrowieje... to miejsce, które przez to jest prawdziwsze, mimo, że bardzo trudne. Dużo mnie ta współpraca nauczyła.

Reasumując...

Człowiek ma obowiązek poznawać i kształtować samego siebie. Mamy obowiązek pracy nad sobą. Czy to się odbywa w Kościele, w czasie biegu, myjąc naczynia - powinna włączyć się refleksja i rachunek sumienia.

Burza oklasków i kwiaty - dopełniły te słowa...!





Częścią spotkania było również losowanie upominków od sponsorów - Salonu Perła Day Spa oraz pokaz mody Salonu De Marco. Dzięki sponsorom i organizatorom spotkania każda z Pań otrzymała bony rabatowe i zniżki na zabiegi upiększające.

Apropos :) Podczas prezentacji sukien, jak i w życiu codziennym potwierdziła się nasza niepisana prawda, że najpiękniejszym ubraniem i makijażem dla kobiety jest... uśmiech!

Zapraszamy na fotoreportaż!





























































JS



PostNuke Powered Site, GNU/GPL Licence, Administracja : wins@andrychow.pl , Telefon 502 740628
Wszystkie loga, znaki handlowe, treść, fotografie oraz skrypty i moduły na tej stronie należą do ich właścicieli.
Regulamin świadczenia usług :: Polityka prywatności :: Redakcja Za treść ogłoszeń i reklam nie odpowiadamy
Polityka strony dotycząca cookies
Korzystając z niniejszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki i polityką strony dotyczącą cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce.